wtorek, 12 Listopad 2019
Home / PASJE / Wyprawa absolwentów „Herberta” na Kazbek

Wyprawa absolwentów „Herberta” na Kazbek

Grupa pasjonatów gór, inspirowanych przez byłego nauczyciela Henryka Cirockiego, zorganizowała wyprawę na jeden z najwyższych szczytów Kaukazu, leżący na granicy Gruzji i Rosji – Kazbek.

„Kazbek nie lubi singli” to podstawowe hasło wypraw na „Zamarznięty Szczyt”, jak nazywają go Gruzini, dlatego pierwszym koniecznym krokiem było wynajęcie doświadczonego przewodnika z biura przewodnickiego Ararattrek. Wyprawa na szczyt zaczyna się z miejscowości Stepancminda (dawniej Kazbegi) podejściem do klimatycznej stacji meteorologicznej pełniącej w sezonie letnim rolę schroniska dla alpinistów. To na tym szlaku pojawiają się pierwsze trudności. „Meteo” znajduje się na wysokości około 3700 m n.p.m. i aby do niego dojść, należy przejść przez lodowiec najeżony szczelinami. Trzeba posiadać sprzęt wysokogórski: raki, uprzęż, liny, karabinki oraz umiejętność pokonywania lodowców. Grupa wywodząca się ze swojej byłej szkoły LO im. Zbigniewa Herberta w Trzebiatowie, była na to przygotowana. Członkowie grupy pokonywali latem i zimą najtrudniejsze szlaki w Tatrach. Zespół wyprawy stanowili: Dobromir Cirocki, Stanisława Bagińska-Cirocka, Maciej Tarko i Maciej Graczyk. Dobromir i Stasia rozpoczęli wyprawę już od 27 lipca 2019 i w związku z tym mieli dużo czasu na, tak ważną w turystyce wysokogórskiej, aklimatyzację. 12 sierpnia spotkali się z pozostałą dwójką w Kazbegdze skąd wyruszyli do wspomnianego „Meteo”. Dojście do Meteo trwało sześć godzin. Do planowanego ataku na szczyt pozostał jeden dzień aklimatyzacji, co w przypadku Maćków okazało się okresem zbyt krótkim. W nocy 14 sierpnia, o godzinie 3 czasu lokalnego, ruszyli na szczyt. Mieli do pokonania bardzo trudny lodowiec, który dla ogólnie sprawnego turysty jest nie do pokonania. Po 7,5 godzinach marszu i wspinaczki, trzebiatowska trójka (Dobromir i Maćkowie) stanęła na szczycie. Zejście z góry nie było łatwe. Silnie operujące słońce powodowało, że szczeliny lodowca powiększyły się i przewodnik postanowił schodzić jego skrajem. Tu z kolei, było niebezpieczeństwo spadających kamieni. Po 12 godzinach cała trójka szczęśliwie dotarła do schroniska, gdzie oczekiwała na nich Stasia z herbatą. Następnego dnia, z Meteo, trzebiatowski zespół zszedł do Kazbegi, a stąd jego członkowie udali się do stolicy Gruzji, Tblisi. Zdobywcom szczytu należą się olbrzymie gratulacje. Warto dodać, że inspiratorem wyprawy był dziadek Dobromira, Henryk Cirocki, który w 2014 roku, w wieku 74 lat zdobył Kazbek z klubem wysokogórskim Annapurna Tychy z przewodnikiem Robertem Rozmusem, zdobywcą Korony Ziemi. Henryk Cirocki był wówczas najstarszym uczestnikiem wypraw organizowanych przez ten klub, zdobywając szczyty w Atlasie Wysokim (Jebel Toubkal), Andach Demawent) i Kaukazie (Kazbek).

Sprawdź także

101. rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości. Uroczystości w Trzebiatowie

Burmistrz Trzebiatowa oraz dowódca 36. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej w Mrzeżynie serdecznie zapraszają na obchody …

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.