środa, 17 Październik 2018
Home / GRYFICE / Z miłości do jazdy stworzyli własny tor

Z miłości do jazdy stworzyli własny tor

Minęło wiele miesięcy zanim „przypalili pierwszą gumę” na nowopowstałym torze motocrossowym pod Gryficami. Wytyczyli go własnymi rękami, by wspólnie z dziećmi szlifować umiejętności. Stowarzyszenie Motocyklowe Enduro Motocross Gryfice istnieje od lipca tego roku. W ciągu kilku miesięcy udało się im przekonać włodarzy Gryfic do pomysłu stworzenia specjalistycznego toru.

Pierwsze palenie gumy

Był tort, oficjalne wkopanie tablicy z emblematem stowarzyszenia i pierwsze szaleństwo na własnym torze. Wprawdzie jak mówią rodzice – członkowie grupy to dopiero namiastka prawdziwej trasy. – Udało nam się pozyskać od gminy teren o wielkości około 5 hektarów. Docelowo nasz tor może mieć nawet do 2 kilometrów, a na nim wszystko co musi być: przeszkody, hopki, gruz  – tłumaczy Tomasz Łukasiewicz, jeden z członków stowarzyszenia, które zarejestrowali w początkach lipca. – Nieformalnie jeździmy wspólnie od kilku lat. W międzyczasie trochę podrosły nasze dzieci, które przejęły od nas pasję i miłość do motocykli. Zamarzyło nam się nasze własne miejsce, nasz tor. Przez kilka miesięcy namawialiśmy burmistrza i radnych, by użyczyli nam terenu. I wreszcie się udało – dodaje Krzysztof Ignatowicz, prezes Enduro Motocross Gryfice. Przez lata jeździli na innych torach m.in. w Koszalinie czy Nowogardzie. Teraz mają swój własny kawałek ziemi. – Po pierwsze będzie blisko i częściej będzie można dzieciaki zabierać na jazdę. To świetna zabawa i wspaniały sport, oczywiście pod warunkiem, że zachowane zostają zasady bezpieczeństwa. W przyszłości marzy nam, by nasz tor otrzymał certyfikację z PZM. To pozwoli na organizację zawodów. Na razie szkolimy się, a dzieciaki mają gdzie zdobywać szlify  – mówi Marek Fornal, również członek grupy.

Miałem wątpliwości

Kiedy przyszli we wrześniu do burmistrza Gryfic ten miał wrażenie, że historia się powtarza. – Pamiętam jak przed laty, dokładnie przed wyborami przyszła do mnie grupa młodych ludzi, przekonując, że w Gryficach brakuje toru rowerowego z prawdziwego zdarzenia. Byli bardzo przekonywujący. Zgodziłem się, radni zapalili zielone światło, a gmina wyłożyła z budżetu sporą kwotę na budowę. Niestety po jakimś czasie, tor zarósł trawą, a po użytkownikach ani śladu – mówi Andrzej Szczygieł. – Więc, kiedy przyszli do mnie rodzice prosząc o teren pod tor motocrossowy byłem pełen obaw. Sporo czasu minęło zanim zdecydowaliśmy się  przekazać grunt. Pokazali, że bardzo im zależy, założyli stowarzyszenie, zaczęli działać, wreszcie sami wytyczyli tor udowadniając, że podchodzą poważnie do sprawy – mówi burmistrz Andrzej Szczygieł, który został zaproszony na otwarcie toru. – Jak to się mówi w waszym żargonie? Palić gumę, uważam tor za otwarty – żartował gryficki włodarz.

Sprawdź także

Dobry czas dla Doroty! W najbliższą środę premiera kolejnej części „Niepełki”!

Dwie premiery w tym roku, na październik szykuje się kolejna. Tytuł Kobiety Roku 2018 Powiatu …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.