niedziela, 9 Grudzień 2018
Home / KARNICE / Dobiegł i słowa dotrzymał!

Dobiegł i słowa dotrzymał!

To był morderczy dystans, ale nogi same go niosły. Czas niewiele ponad trzy godziny. – Nie wiem, jak to zrobiłem. W głowie miałem cel i twarze moich synów – mówi Łukasz Czyrny, który w minioną niedzielę wziął udział w 40. Maratonie Warszawskim.W Warszawie pobiegł dla wcześniaków, którym dedykował zbiórkę środków. W poniedziałek zaś – zgodnie z deklaracją – przekazał dodatkowe pieniądze na rzecz Fundacji „Marzenia do spełnienia”, która zbiera na zakup karetki neonatologicznej.

Nogi same niosły

Warszawa. 30 września. Na starcie kilka tysięcy ludzi. Każdy chce uczestniczyć w warszawskim maratonie, który w tym roku świętuje 40 – lecie. W tym gronie kilkaset osób, dla których bieganie to nie tylko życiówki i walka o kolejne, urwane minuty. Za każdym kilometrem bowiem kryje się cel. Wśród nich Łukasz, który po raz drugi dedykuje swój bieg potrzebującym. Tym razem to Fundacja „Wcześniak”. – Nogi same mnie niosły, przebiegłem w czasie niewiele ponad trzy godziny. Napędzała mnie myśl o celu i o moich synach, którzy niedawno obchodzili 7 urodziny. Gdyby nie szybka i fachowa pomoc mogłoby ich nie być na świecie. Urodzili się na kilka tygodni przed czasem. Dlatego wybrałem Fundację „Wcześniak”. Kiedy wpadłem na metę łzy same poleciały. Trudno było opanować wzruszenie, bo ten bieg był szczególny – tłumaczy Łukasz.

Zbierają na karetkę-

Dziękujemy za okazanie wielkiego serca oraz osobiste zaangażowanie i trud włożony w zbiórkę środków na rzecz akcji „Dorzuć piątka na kartkę dla Noworodka i Wcześniaka” – mówi Aleksandra Stenka z koszalińskiej Fundacji „Marzenia do spełnienia”, której Łukasz podarował czek 1500 złotych. To kwota podobna do tej, jaką dzięki wsparciu ludzi udało mu się zebrać na koncie zbiórki biegowej. – Przed rokiem, dzięki pomocy ludzi o wielkich sercach, którzy wspierali mój start w Półmaratonie Warszawskim udało mi się zebrać dla „Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę” 1555 złotych. Zadeklarowałem wówczas, że równowartość tej kwoty przeznaczę na Gryficki Dom Dziecka. Tak też się stało. W tym roku wytyczyłem sobie dwa cele, które udało mi się zrealizować. Trzymam kciuki za obydwie fundacje. Niech działają na rzecz maluszków. Choć do zakupu karetki potrzeba kilkuset tysięcy, wierzę, że każdy grosz ma swoją moc. Zachęcam również do licytacji kilometrów, które zamierzam przebiec za dwa tygodnie w Poznaniu, podczas 19. PKO Poznań Maraton 2018 w Poznaniu. To będzie ostatnia impreza biegowa w tym sezonie, którą dedukuję małej Poli z Gryfic – dodaje radny.

Wejdź na profil FB „Pomóżmy Poli poznać nasz świat” – licytacja kilometrów trwa

 

Sprawdź także

Świetlica we Wlewie oficjalnie otwarta

Długo czekali mieszkańcy Wlewa na świetlicę z prawdziwego zdarzenia, ale się doczekali. 6 grudnia odbyło …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.