poniedziałek, 17 Grudzień 2018
Home / GRYFICE / W miniony weekend utonęło czterdzieści jeden osób! To najtragiczniejszy sezon od lat

W miniony weekend utonęło czterdzieści jeden osób! To najtragiczniejszy sezon od lat

Ponad dwieście czterdzieści utonięć – to czarna statystyka tego sezonu. Miniony weekend był najtragiczniejszy w ostatnich latach. Życie w wodzie straciło czterdzieści jeden osób. Polacy wciąż toną na własne życzenia. Alkohol i brawura to najczęstsze przyczyny tragedii.

Śmierć na niechorskiej plaży

To była dramatyczna akcja. Stan morza określano w komunikatach na pięć w skali Beauforta. Na wszystkich kąpieliskach wybrzeża zachodniego wywieszono czerwoną flagę. Grupa turystów z lubuskiego dotarła do Niechorza przed południem. Ci, którzy nie siedzieli w fotelu kierowcy zakrapiane wakacje zaczęli już w drodze. Na plaży także wypili po parę piwek. Wreszcie ktoś rzucił hasło „do wody”. Żaden z kąpiących nie przejmował się zakazem kąpieli. W końcu rozłożyli koce, poza plażą strzeżoną. – Nagle na dość płytkiej głębokości, fale nakryła dwóch mężczyzn. Stojący na brzegu ludzie, zobaczyli, że mężczyźni nie wypływają. Zaalarmowano ratowników ze pobliskiej plaży strzeżonej położnej na wysokości ulicy Szczecińskiej. Ratownicy przeczesywali wodę w poszukiwaniu tonących. Z wody udało się wydostać 27 – letniego mężczyznę. Jego towarzysza nie odnaleziono. Warunki były na tyle złe, że trzeba było przerwać akcję. Na drugi dzień morze wyrzuciło na brzeg ciało, drugiego z kąpiących – 29 latka. – To klastyczny, czarny scenariusz z naszych plaż. Długa podróż, przywitanie z morzem, piwo na plaży i kąpiel. W tym wypadku doszły złe warunki, duża fala i tzw. prąd wsteczny. Jeśli kąpiący straci równowagę, woda go przykryje, prąd zasysa do dna. Człowieka nie ma siły z nim walczyć.  Czasem czuć to nawet przy dużej fali na brzegu. Brodzimy w wodzie, a masa wody z potężną energią napiera na nas, czujemy, jakby nas ciągnęła ze sobą – opisują niebezpieczne zjawisko ratownicy.

Grzechy główne nad wodą

Alkohol, lekkomyślność, brak dozoru na dziećmi, kąpiel w miejscach niestrzeżonych, lekceważenie ostrzeżeń ratowniczych, wchodzenie do wody przy dużej fali, spacerowanie po falochronach – to grzechy główne, jakie najczęściej popełniamy w czasie letniego urlopu. W ciągu ostatnich, sześciu lat w Polsce utonęło 3617 osób. Najczarniejszy rok na długo zapamiętany przez ratowników – to 2013. Wówczas życie straciło aż 709 osób. W ubiegłym roku odnotowano 520 przypadków tonięcia, z czego tylko 16 osób udał się uratować. Statystyki są wciąż zatrważające. W tym roku tylko od kwietnia do połowy lipca utonęło aż 186 osób. – Przyjeżdżamy nad wodę, czasem  po wielogodzinnej jeździe fundujemy sobie parę piwek i wieczorną kąpiel – tłumaczą ratownicy. Pływanie pod wpływem alkoholu jest najczęstszą w Polsce przyczyną utonięć. Ten spożyty nawet w niewielkiej ilości może powodować ogromne zmiany w funkcjonowaniu organizmu. Zwiększa m.in. zagrożenie utraty równowagi, szoku termicznego, utraty sił, a jednocześnie znacznie ogranicza umiejętność rozpoznania i oceny stopnia niebezpieczeństwa. Nawet wejście do wody po wypiciu jednego piwa w upalny dzień może skończyć się tragicznie.

Krzyk którego nie słychać

Tonący człowiek nie krzyczy i nie macha rękami. Nierzadko tonie na oczach kąpiących, którzy znajdują się tuż obok. Gdy nabiera wody do płuc nie ma szansy wezwać pomocy. Czasem wydaje się – jakby nurkował – tak widzą to inni. Szokujący film nakręcili kilka lat temu policjanci z olsztyńskiej policji wspólnie z firmą Auris Media Grpup. Materiał „Zobacz. Przeżyj” pokazuje, jak wyglądają ostatnie minuty z perspektywy tonącego. Okazuje  się, że przeciętnie wysportowany człowiek może pozostać przytomny pod wodą nawet pięć minut. Leży wówczas na dnie, nie może już nic zrobić, bo nie ma sił po walce z wodą. Umiera świadomie.

Sprawdź także

W trakcie akcji profilaktycznej policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę

Policjanci ruchu drogowego z Gryfic prowadzili działania informacyjne w ramach II edycji kampanii pn. „Twoje …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.