poniedziałek, 24 Wrzesień 2018
Home / REGION / Trzebiatów w oparach dopalaczy. O masowych zatruciach usłyszała cała Polska. Co dalej? Zapraszamy do dyskusji

Trzebiatów w oparach dopalaczy. O masowych zatruciach usłyszała cała Polska. Co dalej? Zapraszamy do dyskusji

Trzebiatów w szponach dopalaczy

Jedni przemykają wstydliwie ulicami miasta, inni udają, że nic poważnego się nie wydarzyło. Ktoś rzuca ostre „nigdy więcej”, a co śmielsi żartują, że towar był trefny, ale i tak spróbują raz jeszcze. W miesiąc po głośnej na całą Polskę aferze z dopalaczami, studzą się lekko nastroje w Trzebiatowie. Wszyscy zatruci wrócili już do domów. Czy dramatyczna historia będzie nauczką czy stanie się miejską legendą o „kilku takich, co przeżyli”?

Są już w domach

Mija blisko miesiąc od chwili, gdy ostatni chory, zatruty w początkach czerwca dopalaczami wrócił do domu. – Oddziały szpitalne opuścili już wszyscy hospitalizowani. Ich stan był na tyle dobry i stabilny, że mogli zostać wypisani – mówi Łukasz Szyntor, rzecznik szpitala specjalistycznego w Gryficach, gdzie przez kilkanaście dni lekarze walczyli o życie osób, które zażyły groźną substancją psychoaktywną zwaną w środowisku popularnie „Heniem”.

Przypomnijmy, że dla lekarzy w Gryficach, Szczecinie i Koszalinie, gdzie przewożono przez trzy dni chorych wijących się z bólu, wstrząsanych konwulsjami i wymiotami, z ostrą niewydolnością oddechową, krzyczących w szpitalnych korytarzach – to była walka na śmierć i życie. Przeraźliwie wycie słychać było na korytarzu szpitalnym, ludzie zapięci w pasy – obrazy niczym z taniego horroru, nie były animacją czy obrazkiem z gry komputerowej. Działy się naprawdę. Karetki przez cały niemalże tydzień kursowały po Trzebiatowie. Złowróżbne wycie oznaczało kolejną ofiarę „Henia”. Gdy, po czterech dniach od momentu, gdy wybuchła dopalaczowa afera znaleziono ciało martwego mężczyzny w rzece, powiało grozą. Choć nadal nie ma wyników badań toksykologicznych, nieoficjalnie wiemy, że ofiara także mogła zażyć dopalacz.

Mieli testować

Niemalże natychmiast policjanci wpadli na trop osoby, która wprowadziła do obiegu „Henia”. Zatrzymano 18 – letnia Aleksandra N. z Trzebiatowa, który dopalacze miał kupić w sieci. Prokurator Rejonowy w Gryficach postawił chłopakowi zarzut sprowadzenia  niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji. Sąd Rejonowy w Gryficach zastosował wobec niego areszt tymczasowy. Jak się okazało Olek miał bogate doświadczenia z narkotykami i dopalaczami. Już jako nastolatek palił marihuanę i eksperymentował z różnego rodzaju używkami m.in. z  „kryształem” (pochodna metamfetaminy, może zawierać toksyczne substancje nieznane pochodzenia podobne). – W gimnazjum miał problemy z alkoholem, śmieszny był, wesoły, lubiany przez ziomków, ale nie do zatrzymania. Nie było nad nim kontroli. Tego „Henia” kupił w sieci, i częstował niby dawał na testowanie – mówią nasi rozmówcy z Trzebiatowa. Wiele osób, które trafiło po zażyciu dopalacza do szpitala znało się 18 – latkiem. Niektórzy twierdzą, że spróbowali tylko raz – z ciekawości, głupoty. Wiele osób miał już podobne doświadczenia, choć do końca nie są świadomi zagrożenia.

Pokłosiem afery było spotkanie dyrektorów szkół, przedstawicieli Sanepidu i Zachodniopomorskiego Kuratorium a także władz miasta. Uczniowie trzebiatowskich szkół na znak protestu przemaszerowali ulicami Trzebiatowa w „Białym Marszu”. Funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Żandarmerii Wojskowej aresztowali także jednego 20 – letniego mężczyznę, kierowcą BMW, z którego chwilę przed zatrzymaniem do kontroli wyrzucono woreczek z 7 gramami metamfetaminy.  Mężczyznę po przesłuchaniu w charakterze świadka zwolniono.  – Jaka nauka płynie z tej historii dla nas wszystkich? Na razie afera przycicha, oby tylko jej bohaterzy szybko nie zapomnieli. Czy władze, policja i odpowiednie służby wyciągną wnioski? Kilka pogadanek, biały marsz niczego nie rozwiążą. To lekcja dla nas wszystkich, szkoda, że Trzebiatów stał słynny na całą Polską właśnie za sprawą dopalaczy. Przecież mamy takie wiele cennych rzeczy do pokazania – piszą w emailach do redakcji nasi czytelnicy.

Gryfickie.inf/Puls Miasta

Sprawdź także

Nadciąga załamanie pogody. Meteorolodzy ostrzegają przed silnym wiatrem

Na podstawie ostrzeżenia meteorologicznego przekazanego przez IMGW-PIB BMPM Wydział w Szczecinie, Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego …

10 komentarzy

  1. Dobre 🤣😂😂😂 wystarczy stanąć na Dworcowej!!! handel jak w markecie 24 h

  2. Testerzy wiedzieli co biorą, zażywali dopalacze świadomie i celowo. Jedna z osób, która była testerem powiedziała, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować. W rosyjską ruletkę też można zagrać raz w życiu. Moim zdaniem te osoby, które brały dopalacze powinny pokryć koszty leczenia, transportu, sporządzanie dokumentacji przez lekarzy i policjantów, i inne. Te koszty powinien ponieść też na równi z testerami ten pan, który rozdawał dopalacze. Mam nadzieję, że Sąd nałożył obowiązek sprawcy zwrot kosztów dla służby zdrowia, policji, prokuratury, sanepidu,itd. Zabrać też handlarzom dopalaczy i testerom opiekę nad dziećmi i pozbawić ich 500 plus, zasiłku rodzinnego itd. oraz dokonać konfiskaty ich majątku na pokrycie kosztów. Jeżeli te osoby dostaną po „kieszeni ” to wtedy ich to zaboli. Osoby, które są odpowiedzialne za to całe zamieszanie w Trzebiatowie powinny ponieść karę aby nikt więcej w przyszłości nie zrobił coś podobnego.

  3. Narkotyki były są i będa w Trzebiatowie, najlepiej niech sprawdzą starą przychodnie baszte kaszaną i skrzyżowanie na Tadeusza Kościuszki bo tam często latają szczurki. Z tych 20 osób co brało dopalacze, jestem pewien że nie było ani jednej osoby która wcześniej nie miała związku z używkami. Inteligentni i wartościowi ludzie dawno się wyprowadzili z tej wioski

  4. I juz jest ok. Było minęło i róbmy tak dalej. Jakos nikt niczym się nie wykazał – BO TRZEBIATÓW TO BEZPIECZNE MIASTO

    • Trzebiatów to bezpieczne miasto!- był biały marsz, uczniowie zbierali podpisy pod petycją do władz i co? Burmistrz i Radni z tym nic nie zrobili.Powtarzam NIC.Dalej brną w swoje samouwielbienie. Czy rodzice uczniów wiedzą jakie teraz władze miasta szykują im dzieciom ,,BEZPIECZEŃSTWO”? Tak bo nikt nie chciał z nich reagować jak nauczyciele gimnazjum tłumaczyli ,że tworzenie wielkich szkół nie zagwarantuje bezpieczeństwa ich dzieciom.Burmistrz wszystkich OKŁAMAŁ, mówiąc ,ze wszystko jest super.Samo przechodzenie dzieci ( sp 1 ,klasy V,VI,VII,VIII) z byłego budynku po gimnazjum na salę na stadionie już stwarza niebezpieczeństwo spotkania na drodze ,,dilera”. Takich przykładów można przytaczać wiele.Ale to przecież WY Państwo -rodzice, burmistrz,obecni radni nie chcieliście słuchać o lepszych ,bezpieczniejszych dla waszych dzieci rozwiązaniach. Za dwa tygodnie zaczyna się nowy rok szkolny,bezpieczeństwo w szkołach -molochach będzie ,jakie będzie. A powtarzając mantrę burmistrza cytuję-, Jakoś to będzie”!Tylko szkoda ,że dzieci przez nas wychowywane,kształcone, uczone będą ciągle i stale w niebezpieczeństwie.

  5. Idąc ulicą , koło starego szpitala często słyszę dochodzące stamtąd ,, kolędowanie” czy nikt z decydentów tego nie słyszy ? Nikt nie chce przeszkadzać w rodzinnym pikniku ?

  6. Komu potrzebna jest Straż Miejska. Może ktos korzysta z działań tych panów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.