środa, 12 Grudzień 2018
Home / GRYFICE / Dorota na „Winnym Wzgórzu”

Dorota na „Winnym Wzgórzu”

Każdy z nas, choć raz w o życiu chciał „rzucić wszystko i wyjechać”. Każdy marzył o początku. Czy w realnym świecie takie ucieczki są możliwe? – przekonają się bohaterzy najnowszej powieści Doroty Schrammek, która ukazała się pod koniec czerwca. „Winne Wzgórze” to najnowsze dziecko Doroty, która mało, że umiejscawia akcję książki w rodzinnej miejscowości to nadaje głównej bohaterce swoje imię.

Szczęście po polsku

Dorota z mężem i dwójką synów zaczyna nowe życie na Winnym Wzgórzu. Ona znajduje pracę w miejscowej bibliotece. On otwiera knajpkę „Nóż i widelec”. Co sprowadza młode małżeństwo do niewielkie miejscowości pod Czaplinkiem? Ekonomia i proza codzienności, która zmusza rodzinę do wędrówki po nowe. Na Winnym Wzgórzu spotykają się bohaterzy poturbowani przez los, dotknięci nieszczęściem, śmiercią bliskiej osoby lub na tzw. przymusowym urlopie jak Lilianna, pracująca, na co dzień w korporacji. Kobieta musi nagle zaopiekować się chorą babcią. Początkowo z trudem znosi senny rytm miasteczka, wciąż walcząc z nawykami pracy wielkiej machiny. Losy bohaterów rzuconych w nowe miejsce splatają się ze sobą w przedziwny i nieoczekiwany sposób. Emerytowany Tadeusz postanawia resztę życia spędzić w Polsce. Przez lata pracuje po niemieckiej stronie. Poukładany i drobiazgowy, początkowo jawi się, jako postać, którą niechętnie chcemy obdarzyć zaufaniem. Z czasem autorskie pióro namaluje go w zupełnie inną kreską. Ostatecznie każdy z bohaterów odnajdzie swoje miejsce i sens w codziennych okruchach życia na Winnym Wzgórzu.

– Początkowo pomyślałam, że dość ryzykowanie jest dać bohaterce swoje imię, bo to trochę jak oddać kawałek siebie. Całość nabiera zupełnie innych znaczeń, gdy jeszcze dołoży się miejsce akcji – Winne Wzgórze – które istnieje naprawdę. To moje rodzinne Kuszewo, z którego pochodzę. Przed wojną miejscowość nazywała się Weinberge, czyli właśnie Winne Wzgórze  – tłumaczy Dorota Schrammek, która od kilku tygodni podróżuje po Polsce promując swoją najnowszą powieść. – Pierwszy tom został opatrzony podtytułem Wiara, właśnie pisze się Nadzieja, cykl zamknie oczywiście Miłość – dodaje w rozmowie z Pulsem Miasta.

Dobra passa trwa

Pomyślna, autorska passa Doroty wciąż trwa. W ubiegłym roku do kolekcji książek dołożyła kolejne pozycje. Wspomnianą „Niepełkę” a także „Tam, gdzie czekał anioł”. Wiosną tego roku autorka podarowała czytelnikom drugą część powieści dla młodzieży „Niepełka – siła prawdziwej przyjaźni”, by 20 czerwca dostawić na półkach księgarni pierwszą część trylogii „Winnego Wzgórze. Wiara”. Dorota Schrammek zadebiutowała w  marcu 2015 roku. Jej powieści „Stojąc pod tęczą” oraz „Horyzonty uczuć” oczarowały czytelników. Ale to właśnie „Horyzonty” zostały zauważone. Opowieść o sołtysce Matyldzie, która prowadzi uroczy pensjonat nad Bałtykiem, w tętniącym życiem sezonu Pobierowie zawojowała serca czytelniczek, które pokochały lekkie i  barwne pióro Doroty. W marcu 2016 na mogliśmy zatopić się w kolejnej opowieści z Pobierowa. Wielbiciele talentu Doroty dostali kolejno „Na brzegu życia” a w czerwcu „Wiatr Wspomnień”, wreszcie „Dom, którego nie było”. Jakby tego mało Dorota – właśnie została nominowana do plebiscytu Głosu Szczecińskiego „Kobieta Roku”. – To dobry czas dla mnie. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę dzielić się z ludźmi moimi opowieściami, które same przychodzą do mnie – mówi autorka.

Gryfickie.info/Puls Miasta

Sprawdź także

Stan wojenny na ulicach Trzebiatowa. Zaproszenie na rekonstrukcję

Burmistrz Trzebiatowa Józef Domański oraz kierownik Klubu Wojskowego 7 BOW zapraszają na żywą lekcję historii …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.