sobota, 18 Sierpień 2018
Home / BROJCE / Dopalacze i narkotyki – co powinni wiedzieć rodzice! Zobacz czy twoje dziecko nie potrzebuje pomocy

Dopalacze i narkotyki – co powinni wiedzieć rodzice! Zobacz czy twoje dziecko nie potrzebuje pomocy

Są na wyciągnięcie ręki. Czasem kupisz je na ulicy obok. Pierwsze próby z narkotykami i dopalaczami mają za sobą dzieci nawet w wieku 10 lat! Jak wytropić niebezpieczeństwo?

Zmiany nastrojów

Popularność narkotyków oraz dopalaczy, które często błędnie wrzucane są do jednego worka z roku na rok rośnie. Obejmuje coraz młodsze grupy. Pierwsze doświadczenia z narkotykami wykazano w statystykach nawet u dzieci 10 – 12 letnich! Średni okres inicjacji to 14 lat. – Wielu rodziców nie dostrzega problemu. Pierwsze niepokojące objawy tłumaczą okresem dojrzewania, problemami w szkole czy próbami z alkoholem. Narkotyki wydają się odległym problemem. Tymczasem sygnałów alarmowych jest sporo. Kluczowe są nagłe, nieuzasadnione zmiany w zachowaniu dziecka. Zachodzą zazwyczaj w dość krótkim czasie.

Zaniepokoić może zmiana nastrojów, przechodzenie z nienaturalnego pobudzenia w ospałość i apatię, czy pojawianie się trudności w koncentracji uwagi, jeśli dotychczas dziecko nie miało takich problemów – mówi Renata Bodnar, psycholog z Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w Gryficach. – Pojawia się na przykład zmiana przyzwyczajeń i nawyków, zmiana rytmu dobowego, rezygnacja z dotychczasowych zainteresowań, kłopoty z  nauką oraz problemy wychowawcze: konflikty z nauczycielami, rówieśnikami, wagary itp. Występuje zmiana środowiska, w którym obraca się młody człowiek. Jednocześnie staje się bardziej zamknięty w sobie, izoluje się do rodziców, wyraźnie zaznacza swoją potrzebę prywatności. Sygnałem ostrzegawczym mogą być późne powroty dziecka do domu, nagłe wychodzenia z niego, łamanie obowiązujących w rodzinie zasad, kradzież rodzicom pieniędzy lub wynoszenie z domu cennych przedmiotów.  Niepokojąca może być również nagle pojawiający się, nietypowy dla naszego dziecka, nadmierny apetyt lub jego brak. – dodaje.

Jak oceniają specjaliści każdy z tych objawów w odosobnieniu nie wskazuje bezpośrednio na problemy z narkotykami u dziecka. Gdy pojawiają się naraz, sytuacja wymaga rozmowy i interwencji.

Niecodzienne przedmioty

Jakie przedmioty znalezione w biurku, plecaku czy odzieży powinny zaciekawić rodzica? -Każdy nietypowy przedmiot znaleziony u dziecka powinien zainspirować do rozmowy. Gadżety typu woreczki strunowe z suszem lub puste – są tu na pierwszym miejscu, mogą to być też białe lub kolorowe tabletki z wytłoczonymi napisami, kolorowe nalepki ale także fifki, fajki, bibułki papierosowe, kawałki folii aluminiowej, wykruszony tytoń lub suche liście, leki bez recepty, tuby, słoiki, a wreszcie igły czy strzykawki  – tłumaczy Renata Bodnar.

Niepokojące powinny być również zmiany w wyglądzie zewnętrznym. Jak choćby zmiana stylu ubierania się, spadek lub wzrost wagi, częste przeziębienia, przewlekły katar, krwawienie z nosa bóle różnych części ciała. A także zaburzenia pamięci, toku myślenia, przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice, pojawienie się wyprysków na skórze, pocenie się bez wyraźnej przyczyny, gadatliwość czy bełkotliwa, niewyraźna mowa, pobudzenie, słodkawa woń oddechu, włosów, ubrania, zapach alkoholu, nikotyny, chemikaliów. Aż wreszcie ślady po ukłuciach, krew na bieliźnie; brak zainteresowania swoim wyglądem i nieprzestrzeganie zasad higieny.

Nowy typ uzależnionych

Dziś to często ludzie dobrze funkcjonujący w społeczeństwie: uczący się, studiujący z sukcesami w pracy. Obraz wegetującego ćpuna uzależnionego od heroiny to już przeszłość. Problem bardzo często dotyka dzieci z rodzin postrzeganych jako dobrze funkcjonujące, bez problemów finansowych. – Myśląc o nastolatkach narażonych na uzależnienie od narkotyków należy rozważyć nie tyle ocenę realizacji ich potrzeb z perspektywy osoby dorosłej (np. rodzica), ale przede wszystkim  z perspektywy realizacji potrzeb dziecka. Dobrobyt nie wyklucza pustki emocjonalnej  – uważają psychologowie. Podkreślając jednocześnie wagę kontaktów z dzieckiem, poświęcania mu uwagi, wspólnych rozmów i spędzanego czasu. Nieśmiertelne pytania z stylu „co w szkole” raczej nie pomogą nam w ocenie stanu dziecka i tego, co może się z nim dziać.

– Czas na rozmowę z dzieckiem, zainteresowanie jego osobą, sytuacją powinien być zawsze, a nie tylko wówczas, gdy rodzic odkryje niepokojące zachowania czy znajdzie przedmioty wskazujące, że dziecko sięga po narkotyki. Od wyniku rozmowy i ustaleń poczynionych  z dzieckiem powinno zależeć, czy kolejnym krokiem będzie kontakt ze specjalistą. Należy pamiętać, że opisane wyżej zmiany funkcjonowania dziecka mogą mieć również podłoże rozwojowe, gdyż cechą charakterystyczną okresu adolescencji (przyp. red. dorastania) jest duża dynamika zmian procesów psychicznych – uważa Renata Bodnar.

Gdzie szukać pomocy?

Telefon zaufania

801 199 990 czynny codziennie od 16.00 – 21.00

www.narkomania.org.pl

www.monarszczecin.strefa.pl

Poradnia Profilaktyki i Terapii Uzależnień „Monar” ul. Małkowskiego 9/2 Szczecin tel. Tel./fax (091) 43 34 610

Poradni Psychologiczno – Pedagogiczna w Gryficach ul. Polna 8 tel. 91 384 24 41

 

Sprawdź także

Zdobyli nowe kwalifikacje zawodowe! Trwa nabór na kolejną edycją kursów! Wyślij zgłoszenie!

Trzydzieści dwie osoby zdobyły nowe umiejętności i kwalifikacje zawodowe, w ramach trzeciej odsłony projektu „Ambitni …

Jeden komentarz

  1. Mieszkam tutaj z wami.

    Dziwi mnie, że młodzież tak pragnie nowych wrażeń. Przecież dopalacze to czysta tablica Mendelejewa, chemia w czystej postaci (mieszanina środków np. nawozów sztucznych, kret do udrożniania rur kanalizacyjnych, sól, pokruszone szkło, środki na szkodniki, trutka na gryzonie, barwnik do koloru, i inne tam dziadostwo, po którym będzie szczypać w język i szumiało w głowie. Diler narkotykowy ma gdzieś twoje zdrowie lub życie, chce od ciebie wyciągnąć kasę. Nie bądź głupi przestań kupować ten szajs (dopalacze, kryształki, proszki, itp), a dilerzy sami się wyniosą, bo nikt nie będzie nakręcał im rynku. Według mnie to rodzice powinni patrzeć na ręce swoim dzieciom, potem szkoła edukować, ostrzegać o skutkach zażywania narkotyków, a policja jest od tego aby pozamiatać (pozamykać) handlarzy narkotyków, mając szerokie poparcie społeczeństwa, a nie udawać greka, że mnie to nie dotyczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.