poniedziałek, 28 Maj 2018
Home / BROJCE / Bariery są tylko w naszych głowach!

Bariery są tylko w naszych głowach!

Historia Pawła Niemczyckiego z Łatna, który wpadł pod pociąg, tracąc nogę i rękę poruszyła naszych Czytelników. I nie tylko. Chłopak, którego życie mimo potężnego okaleczenia odmieniła miłość stał się bohaterem programu TVP Szczecin «Wokół Nas». – Opowieść Pawła jest przejmująca, ale i budująca. Myślałam, że spotkam pogrążoną w smutku osobę, tymczasem on jest niezwykle pozytywny i otwarty na to, co przynosi świat – mówi Ewa Zielińska, autorka reportażu.

Zdarzenia przyspieszyły

Po naszej ostatniej publikacji w Pulsie Miasta życie Pawła przyspieszyło. Jak mówi, jest trochę tak jakby wsiadł znów do pospiesznego pociągu. Może to jeszcze nie Pendolino, ale historia chłopaka, który jechał na spotkanie miłości i uległ tragicznemu wypadkowi ujęła naszych czytelników. – Dostałem mnóstwo słów wsparcia, serdecznych i niosących nadzieję. Pierwszy czas po wypadku mogłem przetrwać dzięki mojej dziewczynie – Aleksandrze. Teraz, kiedy rozpocząłem zbiórkę na nowoczesną protezę, zobaczyłem jak wielu ludzi chce przyjść z pomocą – opowiada Paweł, u którego gościliśmy wspólnie z ekipą Telewizji Szczecin – redaktor Ewą Zielińską i operatorem Marcinem Przyleckim. – Jadąc do Łatna spodziewałam się spotkać kogoś przytłoczonego swoim kalectwem, może trochę zrezygnowanego, który nie wierzy, że życie może jednak przynieść coś dobrego. Tymczasem spotykam kogoś kto tryska optymizmem, jest pogodzony z losem i ma potężną siłę walki, mówiąc, że „bariery są tylko w naszych głowach” – mówi Ewa Zielińska, autorka reportażu o Pawle, który wyemitowano na antenie Telewizji Szczecin w programie „Wokół Nas”.

Miłość pokona wszystko

Mija półtora roku od chwili, gdy Paweł jadąc na pierwsze spotkanie z dziewczyną wpadł pod pociąg w Poznaniu. Przeżył cudem. Lekarze i policjanci nie pamiętają przypadku z ostatnich lat, by ktoś przeżył upadek pod pociąg. Przez cztery dni leżał nieprzytomny na oddziale poznańskiego szpitala jako pacjent NN. Gdy się ocknął powiadomił rodzinę, gdzie jest i co się z nim stało. – Początkowo nie docierało do mnie, co się wydarzyło. Przez trzy godziny miałam tylko szum w głowie. Potem ogarnęła mnie panika i co teraz? co zrobimy? jak będzie wyglądało jego i nasze życie – mówi mama Pawła, która wspiera go w walce i rehabilitacji. Jest przy nim choć „na odległość” z uwagi na pracę za granicą – dziewczyna Ola. To dla niej chciał stanąć dla nogi. To ona w pierwszych słowach w szpitalu – rzekła, że wypadek nic nie zmienia.

– Gdy leżysz przykuty do łóżka. Wiesz, że nie uratowano nogi, za chwilę amputują ci rękę i słyszysz z ust kobiety, z którą korespondowałeś w sieci i widzicie się pierwszy raz – że ona chce być z Tobą – to jesteś w stanie przejść przez wszystko! mówi Paweł, dodając, że to, co go spotkało paradoksalnie odmieniło jego życie na lepsze. – Gdybym mógł cofnąć czas pewnie jak każdy zrobiłbym to. Z drugiej strony wypadek był dla mnie najważniejszą w życiu lekcją. Musiałem nauczyć się prostych czynności na nowo. Radość jakiej doświadcza człowiek z pierwszego, samodzielnego kroku, a potem gdy może wspiąć się na schody, a potem obrać ziemniaki – jest niewyobrażalna. To uczy pokory i samozaparcia. Okazuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych, gdy człowiek wie, dla kogo to robi. To my budujemy bariery w naszych głowach – przekonuje Paweł, porządkując powoli ale systematycznie swoje życie.

– Zebranie środków na nową protezę to mój cel, pragnę też zrobić prawo jazdy, czekam tylko na sygnał od firmy, która jest zainteresowana dostosowaniem auta do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Walczę dla siebie, dla syna, dla Oli, dla mamy i brata. Dla przyjaciół i dla tych wszystkich ludzi, którzy mnie wsparli, którzy uwierzyli we mnie – mówi Paweł, który jest właśnie w trakcie załatwiania formalności związanych z przystąpieniem do fundacji. To pozwoli na zwiększenie zakresu zbiórki, a także zaapelowanie o 1% podatku. Osoby, które chciałaby wesprzeć Pawła Niemczyckiego w jego walce o powrót do zdrowia i w zbiórce środków na protezę nogi mogą wpłacać datki na poniższe konto. Aktualnie na koncie jest 1500 złotych. Do 20 tysięcy brakuje jeszcze sporo, ale każdy grosz je na wagę złota.

Osoby, które chciałaby wesprzeć Pawła Niemczyckiego w jego walce o powrót do zdrowia i w zbiórce środków na protezę nogi mogą wpłacać datki na poniższe konto. Każdy grosz je na wagę złota. W razie pytań prosimy o kontakt z redakcją Pulsu Miasta.
Numer konta:

Pl – 65105016761000009097757919 INGBPLPW w tytule przelewu: Darowizna na protezę

Paweł zbiera na protezę nogi! Każdy grosz na wagę złota

Sprawdź także

Skate Jam Gryf Arena 2018

2 czerwca o godzinie 12.00 rozpocznie się tegoroczna edycja Skate Jam Gryf Arena 2018. Przewidziane …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.