piątek, 22 Listopad 2019
Home / GRYFICE / Będą mieszkania dla pogorzelców, ale czy dla wszystkich? Ogłaszamy zbiórkę na rzecz poszkodowanych

Będą mieszkania dla pogorzelców, ale czy dla wszystkich? Ogłaszamy zbiórkę na rzecz poszkodowanych

W czwartek pierwsze osoby poszkodowane w pożarze wprowadzą się do przydzielonych mieszkań. – Dostałam lokal na ulicy Kościuszki, mamy z córką odebrać klucze – mówi pani Sylwia Zadworna, była mieszkanka domu przy ulicy Szewskiej, który spłonął przed świętami. Jak się okazuje, nie wszystkie osoby dostaną lokale zastępcze.

Sylwia Zadworna wprowadzi się do pokoju z aneksem kuchennym i łazienką już w czwartek. Do środy w mieszkaniu miał zakończyć się szybki remont. Kobieta otrzymała zapomogę w kwocie 5 tysięcy zł na zakup najpotrzebniejszych rzeczy do domu.

– Kupiłam ubrania dla córki, zamówiłam także w komisie tapczany do spania, regał, stół, pralkę używaną. Zostało mi niewiele ponad tysiąc złotych. Z tego będą musiała urządzić całą kuchnię, kupić ręczniki, pościel, kołdry, poduszki i wiele potrzebnych rzeczy. Cieszę się, że dostałyśmy z Vanessą jako pierwsze kąt dla siebie. Pozostali sąsiedzi zostają jeszcze w Kamiennej Bramie – mówi pani Sylwia, która wspólnie z ocalonymi z pożaru mieszkańcami domu przy ulicy Szewskiej spędziła w hotelu święta. Wszyscy wciąż żyją jeszcze wypadkami środowej nocy i niepewną przyszłością, jaka ich czeka.

– Na początku była mowa, że nikt nie zostanie bez pomocy. Teraz okazuje się, że nie mogę liczyć na żadne wsparcie czy przydział mieszkania, bo nie byłam zameldowana na Szewskiej, a mieszkała kątem, płacąc za mieszkanie u jednego z lokatorów – mówi pani Renata Szczakowska. – Nie wiem, gdzie pójdę mieszkać. Jestem bez żadnej perspektywy, nie widzę dla siebie przyszłości, w hotelu będą mogła przebywać tylko do końca stycznia. Nie wiem, co będzie dalej – mówi kobieta, która jest cichą bohaterką z Szewskiej. Choć nie miała tam meldunku, dzięki niej uratowała się cała kamienica. To ona pierwsza zauważyła zadymienie i ogień. To ona w klapkach i podkoszulku biegała po całym domu budząc wszystkich sąsiadów. – Dzięki niej żyjemy. Czy ktoś to doceni? Zauważy? To szczególna sytuacja, podobnie jak w Kamieniu Pomorskim, gdzie nie wszyscy pogorzelcy mieli meldunki.  Mamy nadzieję Pan burmistrz wyciągnie pomocną dłoń, nie zostawi Renaty na ulicy. To jej zawdzięczamy to, że dziś możemy z Wami rozmawiać – mówi Sylwia Zadworna, która wspólnie z innymi sąsiadami będzie w czwartek prosić burmistrza Andrzeja Szczygła o wsparcie i mądre rozwiązanie trudnej sytuacji Renaty Szczakowskiej.

APEL O POMOC!

Redakcja Gryfickiego.info oraz Pulsu Miasta zwraca się w imieniu osób poszkodowanych w pożarze przy ulicy Szewskiej, do jakiego doszło w nocy z wtorku na środę – 20 grudnia o pomoc rzeczową. Jedna z rodzin już w czwartek wprowadzi się do mieszkania zastępczego. Potrzebne są sprzęty gospodarstwa domowego: garnki, patelnie, zastawa, kubki, sztućce, ręczniki, pościel, poszewki na kołdry i poduszki do jednego z mieszkań, koce, firany. Za każdy gest serca będziemy niezwykle wdzięczni. Osoby, które chciałby pomóc poszkodowanym rzeczy mogą przynosić:

 – Trzebiatów – sklep M.M ul. Wojska Polskiego 47

 – Gryfice – prosimy o wcześniejszy kontakt z redakcją pod numerem tel. 607 81 44 34 (rzeczy odbierzemy osobiście lub wskażemy, gdzie je przywieźć).

CZYTAJ TAKŻE:

Ogień zabrał wszystko. Święta spędzą pod obcym dachem!

Sprawdź także

Trzebiatów jest wielki! Mamy już ponad 10 tysięcy na mural! Pomożecie?

Miasto opanowało muralowe szaleństwo! To jak pospolite, społeczne ruszenie w ważnej dla przestrzeni miejskiej sprawie! …

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.