czwartek, 23 Listopad 2017
Home / PASJE / Grzesiek znów przy piłce!

Grzesiek znów przy piłce!

Cała Polska nie mogła oderwać oczu od Orłów Adama Nawałki, gdy padały kolejne bramki w pamiętnym meczu Polski z Czarnogórą. Dla mieszkańców Mrzeżyna i nie tylko awans drużyny do Mistrzostw Świata miał podwójny smak. – To historyczny moment, pierwszy raz po 12 latach Polacy jadą na Mundial, a wśród nich nasz Grzegorz – złoty chłopak z Mrzeżyna – cieszą się kibice.

 

To było szaleństwo!

Do białego rana trwała feta po zwycięskim meczu Polski z Czarnogórą. I z pewnością Orły Nawałki niejeden raz odśpiewali zbiorowo i w euforii „Oczy zielone”, które przed rokiem wypromowali tuż po awansie do Mistrzostw Europy. Październikowy mecz z Czarnogórcami, do którego powołany został również Grzegorz Krychowiak przejdzie do historii. Od początku eliminacji a także w finale rozgrywek – Polacy rozdawali karty, no może poza feralną potyczką z Danią, w której oddaliśmy rywalom aż cztery gole! Ostatecznie końcowy bilans batalii o mundial to aż dwadzieścia strzelonych bramek, czternaście straconych, remis i jedna porażka. Ostatni raz awans na Mistrzostwa Świata, Polska Reprezentacja wywalczyła w październiku 2005!

Grzegorz w całych eliminacjach zagrał siedmiokrotnie w tym sześć razy w pełnym wymiarze czasu. Tylko raz wszedł z ławki rezerwowych. Jeszcze większe wrażenie robią statystyki dotyczące ilości podań oraz ich skuteczności. Przez całe eliminacje nasz defensor podawał do kolegów 436 razy z tego 91% podań było celnych. „Krycha” tylko raz nie został powołany na mecz z Armenią. – Za to nagroda była wyjątkowa! Ostatni mecz, zagrany w  wielkim stylu – wspominają kibice. Wspomina również tato naszego piłkarza, który kibicował drużynie na Narodowym.

– Emocje były potężne. Kiedy Czarnogórcy wyrównali na 2:2 miałem ochotę uciekać ze stadionu. To było ponad moje nerwy. Dopiero po samobójczej bramce, złapałem oddech. Cieszę się, że Grzegorz mógł zagrać w tym meczu – mówi Edward Krychowiak.

Koniec z ławką

Mijający rok był dla Grzegorza trudny. To chyba największe wyzwanie dla piłkarza, którego nazwisko w 2015 roku nie schodziło z ust zagranicznych komentatorów. Przejście w lipcu ubiegłego roku do drużyny Paris Saint Germain było wydarzeniem, Paryżanie zapłacili Andaluzyjczykom za „Krychę” 28 mln Euro. To był najdroższy, polski transfer od czasów Jerzego Dudka, który 2001 w roku przeszedł z Feyenoordu Rotterdam do Liverpoolu za 7,4 miliona euro. Krychowiak był ponad czterokrotnie droższy. Jak się później okazało, Paryż nie był tym czym była słonecza Sevilla.

Gdy wspominał rok 2015 – spędzony jeszcze w Hiszpanii mówił w rozmowie z Pulsem Miasta, że to najlepszy czas w jego karierze. – Nawet najzdolniejszy scenarzysta nie wymyśliłby takiej fabuły – żartował. Jednak rok spędzony w PSG dał mu ostro w kość. Nasz defensor nie został ani razu powołany przez trenera Unaia Emery`ego. Krychowiak prócz problemów zdrowotnych, musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami. Nie czuł się dobrze w paryskiej drużynie. Ostatecznie we wrześniu tego roku Grzesiek został wypożyczony do West Bromwich Albion. Przejście Krychowiaka do angielskiej Premiere League spotkało się z dużym entuzjazmem. – Miałem wiele ofert z Hiszpanii i Włoch, ale to jest bardzo ambitny klub. Panuje tutaj dobra atmosfera” – komentował decyzję nasz zawodnik, zaś prezes WBA – John Williams chwalił się, że umowa wypożyczenia Krychowiaka to bardzo dobra decyzja.

On jest nasz

Przypomnijmy, że swoje piłkarskie kroki Grzegorz stawiał w Orle Mrzeżyno. To tu właśnie jako młody reprezentant Polski zdobywał pierwsze bramki. Kiedyś mały, szybki i zwinny chłopak kochający grę w piłkę. W polskiej reprezentacji zadebiutował 14 grudnia 2008 roku. Miał wówczas prawie 19 lat. Pojawił się na boisku w połowie meczu z Serbią. W maju 2015 zdobył wraz z klubem puchar Ligi Europy. W meczu finałowym rozgrywanym na Stadionie Narodowym w Warszawie, Sevilla wygrała z DniproDniepropetrowsk 3:2, a Grzegorz strzelił bramkę wyrównującą stan meczu na 1:1.

Gryfickie.info/ Puls Miasta, fot. FB G. Krychowiak, Współpraca Marcin Wawiórko

Sprawdź także

Kolejny raz święty Mikołaj odwiedzi Trzebiatów

Już po raz trzeci przed ratuszem miejskim w Trzebiatowie, ku uciesze najmłodszych pojawi się św. …

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.