poniedziałek, 23 Październik 2017
Home / GRYFICE / O przebaczeniu, zmianie i nadziei w najnowszych kawałkach JOTERA! Posłuchajcie!

O przebaczeniu, zmianie i nadziei w najnowszych kawałkach JOTERA! Posłuchajcie!

– Joter to dziś przede wszystkim Jarek –  odpowiedzialny i kochającym ojciec, który chce kiedyś usłyszeć od swojej córki, że jest z niego dumna – mówi Jarosław Polemberski z Trzebiatowa, który od kilku lat mieszka i pracuje w Londynie. Przed laty to tu właśnie nagrywał swoje pierwsze bity. Dziś po dłuższej przerwie powraca w nowej odsłonie. Dwa nowe kawałki „Zmieniłem się” i „Przepraszam” – mówią o doświadczeniach ostatnich lat. Jest tu miejsce na rozliczenie, przebaczenie i nadzieję. Posłuchajcie! Będzie z tego płyta!

 

Gryfickie.info: Powracasz po czterech latach przerwy. Twoje dwa najnowsze kawałki „Zmieniłem się” i „Przepraszam” budzą duże zainteresowanie na youtube. Długa przerwa. Jak Ci się składają rymy? Trema? Onieśmielenie?

JOTER: Sama kwestia składania rymów w tej chwili jest mega ciężka, przez 4 lata mojej nieobecności ten gatunek muzyczny mocno się rozwinął pod względem technicznej strony.  Pierwsze dwa teksty strasznie ciężko mi się pisało, ale później, z czasem stwierdziłem, że nie zamierzam gonić tych, co mnie wyprzedzili pod względem formy pisania. Wolę jednak zostać dalej tym bardziej refleksyjnym Joterem, którego teksty cechował przerost treści nad formą, nie odwrotnie. Tremy czy jakiegokolwiek onieśmielenia nie odczuwam, bo robię to dla siebie, naprawdę nigdy nie przejmowałem się tym, co ludzie mówią na temat mój i mojej muzyki – ważne jest to, co ja sam o tym myślę.

G.I.: Mieszkasz i pracujesz aktualnie w Londynie. Czy materiał, który promujesz nagrałeś właśnie tam? Z kim pracowałeś? Czy jest  będzie jakaś większa forma?

Pracuję aktualnie nad płytą wspólnie z przyjacielem jednego z dyrektorów mojej firmy. Teksty, bity na płytę i sam proces nagrania – wszystko odbywa się w południowo-wschodnim Londynie, w dzielnicy Peckham. Mogę powiedzieć tyle, że płytę na pewno będzie można zamówić przez Internet, bądź osobiście kupić w dobrych sklepach muzycznych w Polsce.

G.I.: „Wiesz ja tworzę swoją ścieżkę, przyszłość leży w moich rękach. Tak samo jak Ty, kiedyś myślałem, że to brednia” – to fragment z najnowszego utworu „Zmieniłem Się”. To materiał, w którym, słychać mocne brzemienia „rozliczeniowe”. Dziękujesz, przepraszasz, piszesz, co dziś dla Ciebie ważne. Pokazujesz zupełnie nową twarz. Kim dziś jest Joter – Jarek Polemberski?

JOTER: Joter jest dziś przede wszystkim Jarkiem, kiedyś było wręcz przeciwnie i wiele osób skrzywdziłem swoim postępowaniem w tamtym okresie. Dziś Jarek jest odpowiedzialnym i kochającym ojcem, który chce kiedyś usłyszeć od swojej córki, że jest z niego dumna. To jest dla mnie wynagrodzenie, jakiego oczekuję za pracę, którą wkładam w to, aby być jak najlepszą wersją siebie. Poza tym Jarek jest doradcą finansowo-ubezpieczeniowym w  londyńskim oddziale jednej z największych firm finansowych w UK. Uspokoił się i znalazł kierunek, w którym chce iść.

G.I.: W  listopadzie 2011 promowałeś swoją płytę „Pomysł na Long Play”. Śpiewasz jeszcze kawałki z tamtego czasu? Jak dziś brzmią? Chciałbyś coś zmieniać?

JOTER: Stare czasy, zbyt stare żeby to grać, chociaż kilka numerów z tamtej płyty nadal towarzyszy mi w drodze do pracy. Nie gram już tamtych kawałków, bo od tamtego czasu kilkukrotnie zmieniałem komputer i nie mam tych bitów, czego cholernie żałuję, bo kilka z nich było naprawdę dobrych.

G.I.: Czy hip – hop to styl myślenia, życia? Bywa jedyną szansą na krzyk rozpaczy, ostatni, gdy już nie masz nic. Co stanowi o jego sile? Jakie miał i ma znaczenie dla Ciebie, chłopaka z dziesięciotysięcznego miasteczka na Pomorzu?

JOTER: Hip-Hop sam w sobie jest kulturą, sam podzieliłbym ją jeszcze na kilka subkultur, ale to głębszy temat. Dla mnie RAP jest sposobem na wyrzucenie z siebie emocji, jestem dosyć wrażliwym człowiekiem, dlatego duszenie w sobie wszystkich rzeczy, tych dobrych i tych złych byłoby autodestrukcyjne. O sile Rapu tego, którego ja słucham stanowi szczerość, emocje, przenośnie, możliwość interpretacji i utożsamienia się ze słowami pisanymi przez autora. Niewiele rzeczy z tej „nowej szkoły Rapu” do mnie trafia, nie chcę tego. Mnie dało to możliwość poznania fantastycznych ludzi z najwyższej półki raperów w Polsce, pozwoliło  otworzyć się, co w moim zawodzie jest bardzo ważne. A poza tym, tak jak wspomniałem wcześniej – może i nawet dzięki temu nigdy nie zdemolowałem przystanku autobusowego w celu wyładowania emocji.

G.I.: Nie spotykasz się z zarzutami, że łatwo jest rymować, moralizować, dawać rady, na które w realu potrzeba dużo siły i motywacji. Jak wyrwać się z tej „trójpolówki” codzienności i zacząć coś zmieniać? Znalazłeś odpowiedź?

JOTER: Spotykam się z tym, ale co z tego? Ja sam jestem zwykłym dzieciakiem, który bez żadnego startu, bez żadnej pomocy coś już w swoim życiu osiągnął (może brzmi to narcystycznie, ale po prostu mam poczucie własnej wartości). Zacząłem, jako konwojent w piekarni, idąc dalej byłem ochroniarzem, pomocą kuchenną, a nawet obdzierałem świńskie głowy z mięsa w japońskiej restauracji po to, żeby zarobić pieniądze i móc realizować marzenia. Dziś dzięki temu, że słuchałem raperów, którzy w swoich tekstach dawali mi mnóstwo życiowych rad i motywacji, jestem liczącym się w firmie doradcą. W wieku 21 lat osiągnąłem to, co inni osiągną mając 30. Jeśli mi się udało to każdy ma szansę, a uwierz, że bywały momenty, w których przez cztery dni nie jadłem nic i piłem masę wody, żeby oszukać żołądek.

G.I.: Plany na najbliższy czas?

JOTER: Córka, praca, płyta – w tej hierarchii. Moje życie w tej chwili jest serio – nudne.

 

Sprawdź także

Motocykliści oddali krew. Jesienna edycja Motoserca za nami

31 honorowych dawców wspomogło kolejną edycję zbiórki krwi zorganizowaną przez Trzebiatowski Gang Motocyklowy. –  Jest …

5 komentarzy

  1. słabe słabe słabe ja się pytam gdzie jest STYLIA ???

  2. Co to za gość, nie znam.

  3. Jarek jestem z ciebie dumna ,zawsze wierzyłam w twój talent ,miałeś w sobie To Coś ? już jako dziecko odznaczałeś się niesamowitymi pomysłami ,twoje występy przed ratuszem w Trzebiatowie były niesamowite i nieraz myślałam to przecież dziecko ,które nawet wystąpiło na posiedzeniu Rady Miejskiej ,aby pokazać ,że my dorastająca młodzież też mamy swoje potrzeby.

  4. Brawo Jarku ja też jestem z Ciebie dumna .Jesteś wspaniałym młodym człowiekiem. Tyle przeszedłeś w swoim życiu ale nie dawaj się ja i Twoja ŚP babcia Gienia trzymamy kciuki .

  5. Brawo Jarku ja też jestem z Ciebie dumna .Jesteś wspaniałym młodym człowiekiem. Tyle przeszedłeś w swoim życiu ale nie dawaj się ja i Twoja ŚP babcia Gienia trzymamy kciuki .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.