poniedziałek, 29 Maj 2017
Home / POWIAT / Protest rybaków śródlądowych w czasie wizyty ministra Gróbarczyka w Trzęsaczu

Protest rybaków śródlądowych w czasie wizyty ministra Gróbarczyka w Trzęsaczu

„Minister Gróbarczyk robi szkodę, niszczy karpia i przyrodę”, „Panie ministrze zabierając nam rekompensaty wodno-środowiskowe, niszczy pan polskie stawy, polską przyrodę, polskie rybactwo” – to tylko niektóre z haseł protestujących rybaków śródlądowych, którzy zorganizowali pikietę w czasie wizyty ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w Trzęsaczu.

Minister Marek Gróbarczyk w poniedziałek brał udział w posiedzeniu  komitetu monitorującego program operacyjny „Rybactwo i morze”, które tym razem odbyło się w pensjonacie Panorama SPA w Trzęsaczu. W trakcie obrad m.in. przyjęto sprawozdanie z wykonania z realizacji PO RYBY za rok 2016. Minister odwiedził także Zakład Chowu i Hodowli Jurassic Salmon w Janowie, który jest pierwszą na świecie w pełni proekologiczna fermą łososia atlantyckiego wykorzystującą wodę termalną. 

Rybacy śródlądowi – przede wszystkim hodowcy karpia – korzystając z obecności ministra zorganizowali pikietę, podczas której po raz kolejny jak mówią próbowali przedstawić swoje argumenty związane niekorzystną dla rybactwa śródlądowego decyzją ministerstwa. – Z wielkim niepokojem przyjęliśmy informację Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Pana Marka Gróbarczyka o zamiarze realokacji środków z Priorytetu 2 przeznaczonego na akwakulturę śródlądową na  rzecz Priorytetu 1 związanego z rybołówstwem morskim, w tym 92 mln € pochodzących z działania 2.5 „Akwakultura świadcząca usługi środowiskowe” – mówią hodowcy zrzeszeni w Rybackim Sztabie Kryzysowym.

– Stanowczo sprzeciwiamy się próbom (…) zabrania rybakom śródlądowym stosowanych wcześniej i uzgodnionych w obecnym programie rekompensat wodno-środowiskowych, które były i są niezbędnym elementem pokrycia części  kosztów utrzymania wodnej przyrody (m.in. bobry niszczą brzegi i inne urządzenia techniczne stawów, wydry i kormorany wyjadają ryby, a kaczki i łabędzie paszę), ponoszonych wyłącznie przez rybaków stawowych w procesie  hodowlanym – czytamy w liście wysłanym do premier Beaty Szydło.

„Niezrozumiała dla nas decyzja ministra  doprowadzi nie tylko do degradacji tradycyjnych gospodarstw karpiowych i przyniesie ewidentne szkody polskiej akwakulturze zrównoważonej środowiskowo, ale spowoduje także  powstanie ogromnej niesprawiedliwości społecznej – 92 mln euro, które zgodnie z prawem powinny zasilić wiejskie środowiska 16 województw z funkcjonującymi hodowlami ryb, mają być przesunięte na użytek wyłącznie niektórych rybaków z 3 województw nadmorskich” – tłumaczy hodowcy.

Minister Marek Gróbarczyk, który wyszedł do protestujących tłumaczył, że decyzję jeszcze nie zapadły, że ponownie przyjrzy się sprawie. – Spodziewaliśmy się takiej decyzji, prawda jest jednak bolesna. Ta decyzja już zapadła – mówili protestujący.

Gryfickie.info

 

Sprawdź także

Najnowszy Puls Miasta już w sobotę od rana w wybranych punktach w regionie

Zapraszamy do lektury najnowszego Pulsu Miasto. To już czterdziesty numer! Od półtora roku jesteśmy z …

3 komentarze

  1. mam na stawach około 500 głodnych łabędzi . Może Pan Minister odda część swojej pensji na ich utrzymanie ,bo ja nie mam już pieniędzy.

  2. Mam na stawach około 500 głodnych łabędzi .Może Pan Minister odda część swojej pensji na ich utrzymanie .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.