Home / BROJCE / Majówki nasze zielone

Majówki nasze zielone

Gdy maj zaczyna się „maić”, czyli stroić w zielone liście piknikujemy, biwakujemy, śpiewamy pieśni, podziwiając cud natury, która na naszych oczach zmienia się nie do poznania.Nazwa miesiąca pochodzi od imienia greckiej bogini. U Rzymian Maję czczono jako boginię natury i źródeł. Dla Celtów – Maja była odpowiednikiem słowiańskiej wiosny.

Święto wiosny Zanim w 1890 roku ruszyły pochody pierwszomajowe, a w świat zabaw i pikników wdarły się sztandary – pierwszy dzień maja spędzano na śpiewach, tańcach i wróżbach, w których poszukiwano kandydata na małżonka. Grecy w tym dniu oddawali cześć bogini Mai, która miała być najpiękniejszą z trzech Plejad, córką Atlasa i  Plejony. Żyła samotnie w górach, do chwili, gdy została kochanką Zeusa i urodziła mu syna Hermesa. W starożytnym Rzymie, Maję czczono jako boginię natury i źródeł. Dzień 1 maja, pierwotnie był świętem odrodzenia i odnowy, hołdem złożonym przyrodzie. W czasach, kiedy jedną z najważniejszych trosk człowieka była urodzajność pól, przyrodę usiłowano obłaskawić ofiarami, uciekano się też do różnych odmian magii.  Wiele ludów składało w ofierze nawet najcenniejsze dobra. To radosne święto, w tradycji niemieckiej obchodzono 30 kwietnia w czasie „Nocy Walpurgii”. Palono wówczas ogniska, które miały dać ochronę przed magią i czarownicami. We wsiach nad Bugiem i  Narwią – dziewczęta w noc 1 majową urządzały „konopielki” czyli majowe śpiewy panien marzących o zamążpójściu. Pierwszy maja był także początkiem sezonu pasterskiego. Pasterze wypędzali zwierzęta na wypas, palili ogniska i ucztowali. To w tym czasie strojono wszystko kwiatami i liśćmi, „majono” otoczenie, by skłonić przyrodę do przybrania zielonych barw.

Pochody i pikniki

XIX-wieczny, polski etnograf –  Łukasz Gołębiowski w swoich „Grach i zabawach” tak pisał o  tym wyjątkowym czasie: „ Maj, majówki, czy przechadzki majowe. Miesiąc to wiosny rozwiniętej nadobnie; możnaż się dziwić, że wesołości poświęcony? Jeszcze trzy dekady temu, początek maja kojarzony był z pochodami majowymi, na które spędzano całe zakłady pracy, sprawdzając obecność. Dziś, pokolenia „millenialsów” i późniejsze, początek maja kojarzą z wielką majówką, sezonem na grillowanie, wycieczki, wyjazdy i wypady za miasto. – Kiedy byłam dzieckiem, czekało się na pochód majowy, na balony, watę cukrową, korowód, który szedł przez miasto. Ludzie odświętnie ubrani, sąsiedzi, znajomi. Dziecko widziało w tym tylko zabawę, nikt nie mówił o polityce, to był wolny dzień dla rodziców. Szło się potem na lody, jechało za miasto, albo nad morze – wspomina pani Anna, mieszkanka Gryfic. Majowe Święto Pracy w Polsce obchodzi się od 1950 roku. Tymczasem robotnicy na świecie organizowali pochody i manifestacje już od 1899, kiedy to II Międzynarodówka wprowadziła święto, by upamiętnić strajk robotnicy w Chicago w  1886 roku. To wówczas odbywały się demonstracje związane z walką o 8-godzinny dzień pracy, które dały początek pochodom pierwszomajowym.

Puls Miasta/Gryfickie.info

Sprawdź także

Nadmorska Kolej Wąskotorowa pojedzie z WOŚP

Już dzisiaj, 12 stycznia, Nadmorska Kolej Wąskotorowa wyruszy w trasę z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, …

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.