piątek, 18 Sierpień 2017
Home / GRYFICE / Wielkanoc Czterech Kościołów

Wielkanoc Czterech Kościołów

Raz na kilka lat wierni czterech kościołów: katolickiego, ewangelickiego, prawosławnego i grekokatolickiego będą obchodzić Święta Wielkiej Nocy w jednym czasie. Święta w katolickim i ewangelickim domu są do siebie bardzo podobne. Wiele tradycji wspólnych odnajdziemy też u wiernych obrządku wschodniego.

Mój ewangelicki dom

Z dzieciństwa pani Maria zapamiętała smak drożdżowej baby pieczonej przez mamę. Do Szczekocina koło Brojc, gdzie mieszkała zbliżał się radziecki front. Głód i strach. – A mimo, to mama organizowała na wiele tygodni przed Wielkanocą mąkę i cukier – wspomina mieszkanka Trzebiatowa. Choć jest ewangeliczką – Święta Wielkiej Nocy w jej domu przypominały te polskie. Zawsze były jajka malowane na stole, mimo, że wierni nie święcą pokarmów. – W naszym domu nie było takich tradycji jak w Polsce. Kiedy, jednak wyszłam za Polaka wielu się nauczyłam – wspominała. Maria Drożdżewska urodziła się w Szczekocinie koło Brojc. Jej rodzice pracowali w tamtejszym majątku. Jest Niemką z pochodzenia. Po wyzwoleniu jako 15-latka pracowała na kuchni w Szczecinie.  Potem pracowała w kolejowej stołówce. Tu poznali się z mężem. Po latach osiedli w Trzebiatowie. Zbudowali dom. Niedaleko ewangelickiego kościoła. Dziś mąż pani Mari nie żyje. A święta będą zupełnie inne. Mimo to, tak jak w innych kościołach – u ewangelików Wielki Piątek i Sobota – są dniem ciszy i skupienia. A wierni spotkają się na Jutrzni w niedzielę o świecie.

40 dni postu

Wierni kościoła prawosławnego przygotowanie do świąt rozpoczynają 40 dniowym postem. Nie spożywa się wówczas pokarmów zwierzęcych i mlecznych. Ścisły post obowiązuje w poniedziałki, środy i piątki. W niedzielę Palmową święcą wierzbowe witki. – Zachował się zwyczaj smagania gałązkami. Na wsi w lubelskiem, skąd pochodzili rodzice, gospodarz poświęconą wierzbiną wypędzał zwierzęta z obory. Gałązki  zostawiano w domach, bo miały chronić przed gradobiciem i piorunami. My także zostawiamy – tłumaczy ks. dziekan Andrzej Demczuk. Do Gryfic przyjechał przed 29 laty. Wychował się w Szczecinie, gdzie rodzice przesiedleni w Akcji Wisła, zamieszkali na stałe. – Wielki Tydzień to czas skupienia, modlitwy, ale i radości – mówi proboszcz. W Wielki Czwartek odprawi dla swojej maleńkiej parafii – Jutrznię. Będzie czytanie Starego i Nowego Testamentu. W Wielki Piątek w tzw. „Wieczernię” w świątyni wystawiona zostanie „Płaszczenica” – czyli całun z wizerunkiem Jezusa.  W świątyni zgasną światła, wszystko spowiją czarne okrycia. By celebrować Zmartwychwstanie Pańskie ks. Andrzej spotka się z wiernymi na nocnym nabożeństwie o 23.00. O północy procesja obejdzie świątynię trzy razy, następnie kapłan wejdzie do środka ze słowami „Chrystus Zmartwychwstał”. Msza będzie trwała do 4 rano. Potem rozejdą się do domów, by zasiąść do wielkanocnego śniadania. – Podzielimy się jajkiem. Na stole pojawi się pieczyste, baby wielkanocne i oczywiście pascha – ciasto z sera z bakaliami. Święcenie pokarmów – przebiega podobnie tak jak w kościele greckim  i katolickim.

Wierni czekają na „Wozniesienie”

Dla Iwony Wójtów z Mniejszości Ukraińskiej z Trzebiatowa tak jak dla wszystkich grekokatolików, Niedziela Wielkanocna to czas wyłącznie dla rodziny. To od mamy nauczyła się, że w Niedzielę Palmową święci się wierzbę, a do cerkwi wdziewa się świąteczną, haftowaną koszulę. Zaś na stole nie może zabraknąć malowanych jajek oraz „paski”. – To nie tak, jak u prawosławnych ciasto z sera, ale wielkie ciasto drożdżowe z dużą ilością rodzynek – tłumaczy. W Wielki Czwartek wierni spotkają się na czytaniu 12 ksiąg Ewangelii. W Wielki Piątek na kolanach podejdą do wystawionego na środku cerkwi „płaszczenecie” – całunu z postacią Chrystusa, by ucałować zranioną nogę, rękę i czoło Zbawiciela. W sobotę pójdą święcić koszyczki. Nie może w nich zabraknąć jajek, soli, chrzanu i kawałka „paski”. Późnym wieczorem w sobotę, cerkiew stroi się na Niedzielne „Wozniesienie”, czyli Zmartwychwstanie. Cała świątynia zmienia barwy z bordowych na białe. Kościół przystraja się białymi ręcznikami z niebieskim haftem i płótnami. W niedzielę rano około 7.00 lub 8.00 spotykają się na nabożeństwie. – Po nim idziemy do domów i zasiadamy do śniadania. Święta trwają trzy dni. W poniedziałek i wtorek idziemy także do cerkwi – dodaje.

Puls Miasta/Gryfickie.info

Sprawdź także

Pałacowa Noc w Muzeum

Będzie to już 11 noc w Pałacu nad Młynówką, w trakcie której wszystkich przybyłych do …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.