piątek, 18 Październik 2019
Home / BROJCE / Wielkie odliczanie do pierwszego dzwonka!

Wielkie odliczanie do pierwszego dzwonka!

Rodzice wspólnie z dziećmi ruszyli na pierwsze zakupy. Druga połowa sierpnia to czas polowań na wyprawki szkolne. Średnio na wyposażenie ucznia w zeszyty, przybory szkolne, strój do gimnastyki, plecak wydamy od 300 do nawet 500 złotych.

Czas start!

Zapobiegliwi wybierali się na zakupy już w lipcu. Są i tacy, którzy kompletowali wyprawki chwilę po zakończeniu roku, by jak przekonują nie obijać się w tłumie kupujących.

– Największy ruch zaczyna się właśnie w drugiej połowie sierpnia – mówi Marta Omelańczuk z księgarni „Trygław” z Trzebiatowa. Rodzice z reguły przychodzą z pociechami. – Chcę żeby córka mogła wybrać to, co się jej podoba – tłumaczy Agnieszka Herman z Mrzeżyna, której 8 – letnia córeczka Agata rozpocznie w tym roku naukę w drugiej klasie. Agatka zapakuje w tym roku szkolnym zeszyty, przybory szkolne i strój do gimnastyki w pachnących nowością, kolorowy plecak, specjalnie usztywniony na plecach, który kupiła we wtorek wspólnie z mamą. – Zeszyty już prawie wszystkie mamy, jeszcze kredki, przybory. No i zakupy dla starszej córki, która idzie do gimnazjum. Dla niej będzie potrzeby też komplet książek – dodaje czytelniczka Pulsu Miasta.

Wydadzą 500 Plus

– Średnio na wyprawkę dla dziecka w szkole podstawowej trzeba wydać około 300 złotych – mówi Marta Kochan z księgarni „Trygław”. – To cena bez książek, które dzieci dostaną w szkole, poza uczniami klasy szóstej i pierwszej gimnazjum – dodaje.

I tak za komplet książek razem z ćwiczeniami do szkoły podstawowej będzie trzeba zapłacić od 470 do nawet 570 złotych. Zestaw dla gimnazjalisty to wydatek około 500 złotych. – Do tego dojdzie plecak, zeszyty, buty, odzież. Łącznie wydam do 1500 złotych na obydwie córki – mówi pani Agata, która tak jak większość Polaków skorzysta z programu 500 Plus. – To spory zastrzyk pieniędzy dla rodziców, pod warunkiem, że wykorzystają je mądrze i przeznaczą w pełni na dzieci – mówią przedsiębiorcy z Gryfic. – Widać wyraźnie, że rodzice kupują lepsze jakościowo rzeczy dla dzieci korzystając właśnie z tej dotacji – przekonują.

 W ostatniej chwili

Są i tacy, którzy zakupy będą robić w ostatniej chwili licząc być może na obniżki towarów szkolnych. – Czekam do ostatniego momentu. Będę kupować w jakieś dużej sieciówce, dzięki czemu uda się parę gorszy zaoszczędzić. Na szczęście synek dostanie książki w szkole. Trochę zeszytów mam z zapasów z ubiegłego roku. Więc nie odczuję jakoś bardzo mocno tych szkolnych wydatków – tłumaczy pani Agnieszka z Gryfic. – Okres zakupów przed rozpoczęciem roku przypomina trochę ten przed gwiazdką. Wielu rodziców jest bardzo podekscytowanych tym, że ich pociechy idą do pierwszej klasy. To przełom w życiu rodziny. Zakupy mają więc charakter niemalże odświętny i nie żałuje się na nie pieniędzy – dodają sprzedawcy.

pierwszy dzwonek już za chwilę2

Gryfickie.info

 

Sprawdź także

Jesień nie musi być ponura. Radosny festiwal o Złoty Klucz za nami

Już po raz 17., na zaproszenie, Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualna Koło …

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.