Home / POWIAT / Nowielice pod wodą! Zalane posesje, ludzie brodzą w rwących potokach

Nowielice pod wodą! Zalane posesje, ludzie brodzą w rwących potokach

– Woda zalała nam cały ogród, piwnice, rozmyła wszystko, nanosząc potężną ilość mułu. Wszystko przez pracę drogowe związane z przebudową trasy wojewódzkiej nr 109 w kierunku Trzebusza – mówi pani Anna z Nowielic, na posesji, której strażacy przez kilka godzin wypompowywali wodę.

– To już drugi taki potop. Parę dni temu rwący strumień przetoczył się przez ogrody, zniszczył uprawy, zalał piwnicę, woda stała na metr. Dziś jest tak samo, wszystko zalane, zniszczone, dwa ogródki, zatkane odpływy. Strażacy walczą tu od kilka godzin – mówi czytelniczka gryfickiego.info, na posesji której firma pracująca przy przebudowie drogi wojewódzkiej 109 kładła na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich kanalizację deszczową.  – Przekopali się przez ogródek, instalowali hydrant, niestety wczoraj wykopali rów i przerwali coś w rodzaju wału, który sami wykonaliśmy, by ochronić nasz grunt przed wodami opadowymi spływającymi z drogi. Efekt jest taki, że dziś wszystko jest pod wodą – mówi kobieta.

Firma wykonująca prace przy drodze nr 109 pracuje na zlecenie Zakładu Wodociągów i Kanalizacji sp.z.o.o. Jak ustaliło gryfickie.info wykonawca został już zdyscyplinowany. A poszkodowani otrzymają odszkodowanie.

Ulewne deszcze, które od rana przetaczają się nad województwem poczyniły szkody w różnych zakątkach regionu. W Powiecie Gryfickim strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy. W Trzebiatowie m.in. podtopiony został skarbiec jednego z miejscowych banków.

2

potop1

potop slider4

gryfickie.info

Sprawdź także

Gmina Trzebiatów poszukuje inwestora dla kompleksu działek w nadmorskim Rogowie

Gmina Trzebiatów poszukuje inwestora dla kompleksu działek położonych w nadmorskiej miejscowości Rogowo. Przybliżona powierzchnia nieruchomości to …

5 komentarzy

  1. Grzegorz Jelonek

    Dzień Dobry, Szanowna Pani Redaktor, gwoli wyjaśnienia, które należy się czytelnikom i w trosce o dobre imię ZWiK proszę o sprostowanie kilku faktów dotyczących opisanej sytuacji. Po pierwsze w Nowielicach przy drodze nr 109 kładziona jest kanalizacja deszczowa na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich. Po drugie jest prawdą, że na zlecenie ZWiK w Nowielicach pracuje również firma EkoWodRol Sp. z o.o., która prowadzi przebudowę sieci wodociągowej ale nie bezpośrednio przy ulicy lecz w głębi zabudowań. Wszystkie prace związane z wymiana sieci, zostały przed ich rozpoczęciem uzgodnione pisemnie z właścicielami posesji. Jest również prawdą, że firma pracująca na nasze zlecenie trzy dni temu rozkopała tzw. wał zabezpieczający od strony pól podczas prac i ograniczyła się jedynie do zabezpieczenia wykopu nie zabezpieczyła go na popołudnie, chcąc to zrobić dnia następnego. Niestety po południu spadł pierwszy intensywny deszcz i woda z pól przelała się w kierunku posesji. Niestety któryś z „mądrych” właścicieli pierwszych nieruchomości stwierdził, że woda ta może wlewać się wprost do kanalizacji sanitarnej i w tym celu otworzył włazy do niej znajdujące się przy budynku. Co spowodowało, że woda wypełniła bardzo szybko kanalizację i wybiła w wielu domach. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja w celu ustalenia sprawcy tego czynu. Niestety kolejnego dnia kiedy przyjechała policja w celach ustalenia sprawcy włazy znów były otwarte. Sprawca tego czynu, nie zdaje sobie sprawy że naraża na straty swoich sąsiadów. Wał został przez naszych pracowników odtworzony jeszcze tego samego popołudnia. Dzisiejsze podtopienia nie są w żadnym wypadku związane z prowadzonymi przez nas pracami. Przyczyna ich jest intensywny deszcz oraz brak odprowadzania wód opadowych z pól stadniny koni, które od wielu lat w sposób niekontrolowany spływając z tzw. górki nowielickiej zalewając posesje lezące na ich drodze. Jest prawdą, że wykonawca został przez nas zdyscyplinowany. Zarówno ZWiK jak i wykonawca są ubezpieczeni od takich sytuacji, tak więc w uzasadnionych wypadkach poszkodowani podczas prac lub w wyniku ich prowadzenia, mogą wystąpić o stosowne odszkodowanie do naszego ubezpieczyciela lub ubezpieczyciela wykonawcy po zwróceniu się do nas z odpowiednio uzasadnionym wnioskiem. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że część z roszczeń wynika z tego, że np. niektórzy mieszkańcy nie bacząc na podziały gruntowe na terenie wewnętrznej drogim urządzili sobie ogródki lub uprawy np. ziemniaków a także postawili nie legalne budowle. W takim wypadku trudno mówić o tym, że prace nie były uzgadniane bo właściciel uprawy nie figuruje w wykazie właścicieli nieruchomości . Trudno będzie również uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela. Zapewniam Państwa, że dokładamy starań aby przebudowa była dla Państwa jak najmniej kłopotliwa, niestety nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć. Za wszelkie trudności przepraszam i proszę o zgłaszanie problemów, jeśli takie się pojawiają podczas przebudowy sieci. Z wyrazami szacunku,
    Grzegorz Jelonek
    Prezes Zarządu
    ZWiK Trzebiatów Sp. z o.o.
    Prezes Zarządu
    ZWiK Trzebiatów Sp. z o.o.

    • Ano właśnie w Nowielicach i innych wsiach ludzie zawlaszczają bezprawnie nienalezace do nich grunty, stawiane są samowolnie szpecące szopy, budynki gospodarcze przekształcają w garaże nie dokonując jednocześnie zgłoszenia żeby uniknąć płacenia większego podatku. Urzędnicy niestety są w znacznej mierze leniwi. Zapowiadane przez nich kontrole wraz z nadzorem budowlanym zakończyły się. .. zapowiedziami. Tymczasem w kasie gminnej brakuje pieniędzy bo nie są skutecznie ściągane. Brakuje prawdziwej gospodarności.

      • Ja juz od dwoch lat prosze zeby cos z tym zrobili bo mieszkam w domku 4-rodzinnym i wszystko mamy to samo a ja place wiecej niz moja koleżanka i oczywiście ze w gminie dostaje obiecanki i zbywania!!

    • Jeżeli chodzi o „dzikie” budowle i zawłaszczanie gruntów to całkowicie się zgadzam. Tyle, że akurat w tym przypadku zawłaszczenie nie nastąpiło wczoraj, miesiąc czy rok temu. Ten ogród tam jest od kiedy pamiętam i nikt wcześniej tego nie zauważył? Czy w przypadku kiedy byłaby tam brama wjazdowa czy droga nie zalewałoby nas? Kilka lat temu podczas intensywnych deszczów i roztopów strażacy usypali „wał przeciwpowodziowy”, w celu zabezpieczenia nas. Było wtedy powiedziane, że problem wkrótce zostanie rozwiązany i… cisza. Ale przez te kilka lat był spokój i nas nie zalewało. W momencie, kiedy mówiliśmy pracownikom, żeby z powrotem usypali „naszą groblę”, bo nas zaleje jak spadnie deszcz, stwierdzili ze śmiechem: „pani, jaki deszcz”. Kiedy kolejnego dnia, tj. w środę, rozmawiałam chyba z jakimś kierownikiem, który pofatygował się, aby obejrzeć nasze piwnice, powiedział, że „cóż, nie zabezpieczyliśmy, kto to się spodziewał”. No więc my się spodziewaliśmy. I absolutnie akurat mi nie chodzi o odszkodowanie, mi chodzi o to, że w piwnicy jest mokro i może nie dziś i nie jutro, ale za jakiś czas będę miała wilgoć w mieszkaniu. Ciekawe na czyj koszt mam to osuszyć?

  2. Podziękowania dla pracowników ZWiK i strażaków za szybką reakcję i pracę w pocie czoła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ta strona wykorzystuje cookies, aby zaoferować najlepsze doświadczenia w Internecie. Poprzez kontynuowanie używania naszej strony internetowej, zgadzają się Państwo na korzystanie z plików cookie.